[O1] [AKL] Padnięty czujnik czy wskaźnik temperatury?
tom2212, robie skrzynie ; ) sprzeglo ; ) wymieniam gumy na tylnej belce ;d robie przod i tyl po lifcie i jak fundusze pozwola to pomysle nad deska rozdzielcza
[O1] [AKL] Padnięty czujnik czy wskaźnik temperatury?
"Od zawsze" w moim aucie w sposób dziwny pokazywała się na wskaźniku temperatura wody. Potrafiła pokazywać ciągłe zmiany od 1/4 do 1/2 wartości niezależnie od sytuacji na drodze (np. niska w korku, wysoka podczas jazdy). Ale dziś po osiągnięciu 1/2 temperatura nagle zeszła do poziomu 1/8 skali. I tak jechałem kilka kilometrów bez jakiejkolwiek zmiany na wskaźniku. Ale w jakimś momencie postukałem w szybkę zestawu wskaźników i nagle powoli wskazówka osiągnęła 1/2 wartości. I teraz mi powiedzcie co mam do wymiany/naprawy: czujnik czy wskaźnik temperatury? Czy to "postukanie" podziałało na wskaźnik, czy może podniesienie się wskazówki po tym czynie to czysty przypadek? Wiem, czujnik jest tani i łatwo go zmienić, ale w razie czego to żal nawet i tych 40PLN...
U mnie przy tym objawie - Wymiana czujnika.
Ale dobrze byłoby sprawdzić VAGiem.
a czy po wymianie zauważyłeś jakieś pozytywy? U mnie oprócz "dziwnych" wskazań nic złego się nie dzieje: auto ma dobre spaliny, pali przywoicie (tzn. jak dla mnie zdecydowanie za dużo, ale zgodnie z normą, bo 8l/100km), nie szarpie, nie trzęsie, ma równe obroty. Ale ponieważ ten czujnik jest połączony z komputerem zastanawiam się, czy po jego zmianie auto nie zacznie mniej palić. Zakładam bowiem, że jeśli na wskaźniku jest niska temperatura, to załącza się coś na kształt "ssania" (nawet jeśli "de facto" silnik bedzie rozgrzany), czyli zwiększa się spalanie - a jak już wcześniej powiedziałem, zdarza się, że na postoju wskazania są bliskie "zimnego silnika"...
Komentarz